1. Home
  2. Docs
  3. Niezbędny przewodnik psyc...
  4. Wstęp
  5. Wprowadzenie

Wprowadzenie

W całej Mezoameryce odnaleziono ponad 300 kamiennych przedstawień grzybów, z których niektóre pochodzą nawet z około 1000 roku p.n.e. Przedstawiony powyżej kamień grzybowy został znaleziony na wyżynach Gwatemali i był jednym z pierwszych odkrytych tego typu obiektów. Fotografia przedrukowana dzięki uprzejmości Wasson Library, Harvard Botanical Museum.

„Psychodeliki” to substancje mające zdolność poszerzania ludzkiej świadomości poza nasze zwykłe sposoby postrzegania.

Do rodziny psychodelików należą zarówno rośliny, takie jak grzyby Psilocybe, używane od tysięcy lat w praktykach „szamańskich”, jak i stosunkowo niedawno opracowane związki syntetyczne, takie jak LSD i ecstasy.

Psychodeliki mogą być najbardziej niezwykłymi substancjami znanymi ludzkości. Niektóre są tak silne, że zaledwie 1/10 000 grama może wysłać człowieka w podróż poza czas i przestrzeń, poza życie i śmierć.

W takim stanie psychodeliczny podróżnik może otworzyć się na zbiorową ewolucyjną świadomość miliardów lat przeszłości i nieskończonej przyszłości oraz jej doświadczyć.

Może przekroczyć granice ciała i osobowości oraz spojrzeć na własny umysł z niewyobrażalnych wcześniej perspektyw.

Może doświadczać percepcji ponadzmysłowej i pozazmysłowej, wybierać spośród nieskończonej liczby „rzeczywistości” i trwale zmienić sposób, w jaki doświadcza życia.

Piszę tę książkę, ponieważ w obecnych, prymitywnych czasach walki o władzę polityczną i „wojny z narkotykami” większość informacji o psychodelikach docierających do opinii publicznej jest negatywnie stronnicza i błędna.

Brakuje dokładnych informacji dotyczących historii psychodelików, sposobów ich przyjmowania, poziomów dawkowania, wywoływanych efektów i doświadczeń oraz tego, czy są bezpieczne.

Starałem się skoncentrować przede wszystkim na mniej znanych psychodelikach oraz ich kombinacjach, omawiając jednocześnie bardziej znane substancje, takie jak LSD, psylocybina i MDMA.

W ciągu 18 lat używania i badania psychodelików znalazłem jedynie nieliczne źródła dotyczące niektórych bardziej egzotycznych substancji. Często były one niekompletne i napisane przez ludzi, którzy sami nigdy ich nie doświadczyli.

Przedstawione tutaj informacje opierają się zarówno na moich badaniach, jak i na rozległych osobistych doświadczeniach z tymi substancjami oraz uczestnictwie w społecznościach, w których są one używane.

Jest wiele tematów, których nie próbowałem omówić na tych kilku stronach, dlatego polecam czytelnikowi następujące książki:

THE PSYCHEDELIC EXPERIENCE

(Doświadczenie psychodeliczne)

Jest to najważniejszy „przewodnik po tripowaniu”, przydatny dla każdego, kto próbuje zrozumieć stany umysłu wywoływane przez psychodeliki.

To najbardziej wyczerpujący opis zmian i doświadczeń, przez jakie człowiek może przechodzić podczas psychodelicznej podróży, jaki kiedykolwiek widziałem.

Książka ta jest jednak adaptacją wschodniego tekstu duchowego i może wydawać się ezoteryczna oraz trudna do zrozumienia dla osób niezaznajomionych z opisywanymi w niej stanami.

PLANTS OF THE GODS

(Rośliny Bogów)

Książka przedstawia krótki przegląd historii kilku roślin psychodelicznych używanych od czasów starożytnych.

Długoterminowa perspektywa dotycząca stosowania psychodelików może pomóc lepiej zrozumieć, w jaki sposób substancje te wpływały na ludzkie społeczeństwa.

Wiele osób nie wie dziś nawet, że psychodeliki istniały przed latami sześćdziesiątymi i że ostatnie 30 lat jest jedynie najnowszym akapitem w historii psychodelików.

FOOD OF GODS

(Pokarm Bogów)

Autor, Terence McKenna, w elokwentny sposób przedstawia swoje teorie dotyczące roli psychoaktywnych roślin w procesie ewolucji człowieka.

Jego teorie są zaskakujące, ale solidnie uzasadnione i oferują szerokie spojrzenie na relację pomiędzy ludźmi a roślinami zmieniającymi świadomość.

Inne książki zostały wymienione w poszczególnych rozdziałach oraz w bibliografii, która zawiera również informacje o źródłach książek nadal dostępnych w sprzedaży.

Uważam swoje badania za pracę w toku, w żadnym razie ostateczną ani kompletną.

W przypadku psychodelików dopiero stawiamy pierwsze kroki w świecie nieskończonych możliwości, niczym pierwsze płazy wychodzące na suchy ląd albo, używając trafniejszej metafory, niczym pierwsi ludzie opuszczający atmosferę Ziemi i wyruszający w przestrzeń kosmiczną.

Wierzę, że nadejdzie dzień, kiedy ludzkość uzna psychodeliki za uniwersalne lekarstwo, ambrozję niebios i klucze do wyższej inteligencji.

Istnieje wiele innych metod osiągania odmiennych stanów świadomości, od medytacji i jogi po urządzenia oddziałujące na mózg i rzeczywistość wirtualną.

Wypróbowałem wiele z tych metod, lubię je i uważam za najbardziej wartościowe, gdy są stosowane razem z psychodelikami.

Jednak porównywanie doświadczeń wywoływanych przez same te metody z doświadczeniem psychodelicznym jest jak porównywanie świecy ze słońcem.

Inne metody nawet nie zbliżają się do świata płynnych, przepływających, cyfrowych snów, do których można uzyskać dostęp dzięki psychodelikom takim jak DMT.